Stosujący system Montignac mają zazwyczaj problem z gotowymi produktami. Wszelkie sosy, pikle i.t.p. zawierają nieodmiennie CUKIER w nieustalonej ilości. Nie inaczej jest z majonezami. Przekopując polskie fora dietetyczne znaleźć można informację, że majonez "Kielecki" jest dopuszczalny - cukier zawarty jest jedynie w musztardzie stosowanej do produkcji sosu. Do ideału brakuje ciut...
...więc czas zrobić sobie majonez.
Początkowo pomysł mnie przerażał - z dzieciństwa pamiętałem nudną procedurę dolewania po kropelce oleju i długiego ubijania i żeby się broń Perunie nie zważył. Wrodzone lenistwo nie pozwoliło mi na uzbrojenie miksera i kontemplację kropel oleju; musiał być lepszy sposób. I przypomniałem sobie - kiedyś czytałem o nieuciążliwym przepisie na majonez. Zapraszam!
Majonez w 2 minuty *
* - plus przygotowania :)
Do ekspresowego wykonania pysznego domowego sosu będzie potrzebna odrobina sprzętu:
blender z metalową końcówką roboczą i wysokie naczynie o średnicy minimalnie większej niż średnica końcówki blendera. Uwaga - naczynie wysokie, jednak blender musi sięgać do dna. Ponadto:
- 1 jajko
- 1 łyżeczka musztardy (Dijon - jest bez cukru)
- 1-1,5 łyżki octu (zacznijmy od spirytusowego)
- sól - 2 szczypty
- olej rzepakowy lub słonecznikowy - 220-250ml
Proporcje są istotne! Jeśli się pomylimy możemy otrzymać rzadką breję zamiast oczekiwanego sosu.
Końcówkę blendera wkładamy do zamrażalnika na con. 15 minut. To też kluczowa sprawa (pamiętajcie - breja!). Kiedy się schładza do naczynia wbijamy ostrożnie jajko, tak by nie rozlać żółtka. Dodajemy sól, musztardę i ocet po czym delikatnie zalewamy całość olejem, tak by się nie zmieszała.
Schłodzony blender wsadzamy do samego końca i uruchamiamy. Kiedy zawartość w okolicy końcówki przyjmie kolor majonezu wyciągamy ją powoli (uruchomioną oczywiście). Następnie kilka posunięć w górę i w dół i majonez gotowy.
To oczywiście bazowy przepis - wynik przypomina wspomniany "Kielecki" ma jednak "sztywniejszą" konsystencję. Zabawa zaczyna przy modyfikacjach. To moje propozycje:
- Biały pieprz - daje pikantny smak i świeży zapach
- Ocet winny lub jabłkowy - ciekawy smak, jednak uwaga na ilość! Trzeba znaleźć mocny ocet (con. 7 %) by uzyskać odpowiedni smak nie wlewając więcej niż 2 łyżki
- po berneńsku - tu również używamy octu winnego. Drobno posiekaną szalotkę gotujemy w 4 łyżkach octu aż zredukujemy objętość o 1/3. Odcedzamy szalotki, dodajemy estragon i dalej redukujemy, aż zostaną nam 2 łyżki. Schładzamy i używamy do produkcji majonezu
- Truflowy - mój ulubiony. Podmieniamy 30-50 ml oleju na oliwę truflową
Na koniec jeszcze jedna uwaga - domowy majonez nie jest pasteryzowany. Pamiętajcie by trzymać go w lodówce i zużyć w tydzień.
Udanych eksperymentów!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz