Fajnego bloga widziałem!

Wpadłem ostatnio na tego bloga: montignacowo.blogspot.com.
Widzę, że mamy kilka zbieżnych pomysłów, jednak Autorka ma znacznie bogatsze doświadczenie. Spróbowałem już Tiramisu według jej przepisu - obłęd! Serdecznie polecam.

Warzywa w śmietanie


Powinno być w mleku kokosowym, ale jego IG wynosi 40 więc zostało zastąpione słodką śmietaną, jak się okazało bez uszczerbku dla smaku.
Potrzebne będą warzywa: papryka, cukinia, kalafior, brokuły, młoda cebulka, bakłażan, młode patisony itd.
Dodatkowo przydadzą się świeże lub suszone chilli, czarnuszka, gorczyca, goździki, listki kafiru lub/i trawa cytrynowa, sok z cytryny lub limonki, świeża bazylia, ciemny sos sojowy i oczywiście wspomniana śmietana: słodka, 30%.
Warzywa kroimy w równe kawałki. Do rondla lub woka na 2 łyżki oleju wrzucamy ziarna gorczycy, czarnuszki i goździki i smażymy na średnim ogniu . Gdy ziarna zaczynają pękać, dodajemy papryczki chilli i smażymy chwilę po czym dorzucamy nasze warzywa, posiekaną trawę cytrynową i liście kafiru. Zwiększamy ogień i smażymy jarzyny aż zaczną mięknąć. W międzyczasie dodajemy sok z cytryny i sos sojowy. Zalewamy całość śmietaną i dusimy jeszcze kilka minut, aż sos zacznie gęstnieć. Warzywa powinny być "na ząb". Posypujemy liśćmi bazylii i podajemy.
A podawać możemy jako samodzielne danie lub jako przystawkę do chudych mięs.


Muffinki z wędzoną makrelą i brokułami

Świetne danie na wynos lub na imprezę. Oczywiście powinno być podawane w towarzystwie surówki, ponieważ ocieka tłuszczykiem.

Na sześciomuffinkową blaszkę potrzebne będą:
  • 4 jajka
  • 200g serka mascarpone
  • różyczki brokułów
  • kawałki wędzonej makreli
  • kapary
  • pieprz
Przygotowanie jest banalne i zajmuje chwilę. Najpierw natłuszczamy lekko blaszkę by mieć pewność, że babeczki gładko wyjdą z foremek. Do każdej z nich wrzucamy kawałki ryby, zblanszowane różyczki brokułów i dobrze odsączone kapary. Wsad powinien wypełnić około 2/3 objętości formy. Nie upychamy go! Zostawiamy miejsce by mogło wypełnić je "ciasto".
Masę przygotowujemy ubijając jaja z mascarpone i przyprawiając całość sporą ilością pieprzu. Foremki zalewamy prawie po brzegi.
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Tuż przed włożeniem muffinek wrzucamy na dno piekarnika 5-6 kostek lodu. Pieczemy, aż babeczki wstaną i zbrązowieją - około 20 minut.

Salsa: genialnie prosta!

Ten prosty meksykański sos może być dodatkiem zarówno do pieczywa, jak i do mięs.

By przygotować salsę potrzebujemy cebuli, pomidorów, papryczek chilli i świeżej kolendry. Papryczki mogą być świeże lub marynowane. Ponadto potrzebny będzie sok z cytryny lub limonki. Jeśli chcemy wersję tłuszczową, można dodać do salsy oliwy.
Cebulę siekamy w bardzo drobną kostkę. Z pomidorów usuwamy gniazda nasienne i skórę - drobno posiekany miąższ dodajemy do cebuli. Z papryczek usuwamy również nasiona, po czym siekamy ją i dodajemy do sosu. Jeszcze tylko kolendra (również posiekana) i mieszamy. Dodajemy sól, sok z limonki i ewentualnie oliwę po czym odstawiamy sos w chłodne miejsce. Można jeść od razu, ale najsmaczniejszy jest następnego dnia rano.

Na wynos: sałatka z łososiem

Prosta i bardzo smaczna sałatka. Idealna do pracy lub na wynos. Potrzebujemy:
  • świeżej roszponki lub innej sałaty
  • dwóch jaj na twardo
  • około 100g wędzonego na zimno łososia 
  • garści kaparów
  • garści zielonych oliwek
  • soku z cytryny
  • oliwy z oliwek
  • pieprzu
Układamy w pojemniku wszystkie składniki, uważając by nie przygnieść sałaty - po dłuższym transporcie pognieciona sałata jest co najmniej nieapetyczna - i przyprawiamy całość pieprzem. Oliwę transportujemy w osobnym pojemniku i mieszamy z sokiem wyciśniętym z cytryny tuż przed podaniem, w proporcji vinegrette (2:1). Polewamy sałatkę i mamy obiad.

Na wynos: Pasta jajeczna

Ta prosta pasta świetnie się sprawdza jako dip do pokrojonych w słupki warzyw: marchwi, ogórka, naciowego selera czy cząstek kalafiora.

By przygotować pastę potrzebujemy jaj ugotowanych na twardo, dojrzałego żółtego sera, sera pleśniowego typu camembert w mniej więcej równych ilościach. Ponadto przyda się majonez, szczypiorek, estragon i pieprz.
Jaja i ser żółty ucieramy na drobnej tarce, dodajemy pokrojony w kostkę camembert i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeżeli pasta jest zbyt gęsta, lub nie chce się łączyć, dodajemy majonez. Dorzucamy dużo posiekanego szczypioru lub szalotki, przyprawiamy estragonem i pieprzem. Gotowe.

O majonezie rozprawa krótka


Stosujący system Montignac mają zazwyczaj problem z gotowymi produktami. Wszelkie sosy, pikle i.t.p. zawierają nieodmiennie CUKIER w nieustalonej ilości. Nie inaczej jest z majonezami. Przekopując polskie fora dietetyczne znaleźć można informację, że majonez "Kielecki" jest dopuszczalny - cukier zawarty jest jedynie w musztardzie stosowanej do produkcji sosu. Do ideału brakuje ciut...
...więc czas zrobić sobie majonez.

Początkowo pomysł mnie przerażał - z dzieciństwa pamiętałem nudną procedurę dolewania po kropelce oleju i długiego ubijania i żeby się broń Perunie nie zważył. Wrodzone lenistwo nie pozwoliło mi na uzbrojenie miksera i kontemplację kropel oleju; musiał być lepszy sposób. I przypomniałem sobie - kiedyś czytałem o nieuciążliwym przepisie na majonez. Zapraszam!

Majonez w 2 minuty *

* - plus przygotowania :)
Do ekspresowego wykonania pysznego domowego sosu będzie potrzebna odrobina sprzętu:
blender z metalową końcówką roboczą i wysokie naczynie o średnicy minimalnie większej niż średnica końcówki blendera. Uwaga - naczynie wysokie, jednak blender musi sięgać do dna. Ponadto:
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka musztardy (Dijon - jest bez cukru)
  • 1-1,5 łyżki octu (zacznijmy od spirytusowego)
  • sól - 2 szczypty
  • olej rzepakowy lub słonecznikowy - 220-250ml
Proporcje są istotne! Jeśli się pomylimy możemy otrzymać rzadką breję zamiast oczekiwanego sosu.
Końcówkę blendera wkładamy do zamrażalnika na con. 15 minut. To też kluczowa sprawa (pamiętajcie - breja!). Kiedy się schładza do naczynia wbijamy ostrożnie jajko, tak by nie rozlać żółtka. Dodajemy sól, musztardę i ocet po czym delikatnie zalewamy całość olejem, tak by się nie zmieszała.
Schłodzony blender wsadzamy do samego końca i uruchamiamy. Kiedy zawartość w okolicy końcówki przyjmie kolor majonezu wyciągamy ją powoli (uruchomioną oczywiście). Następnie kilka posunięć w górę i w dół i majonez gotowy.

To oczywiście bazowy przepis - wynik przypomina wspomniany "Kielecki" ma jednak "sztywniejszą" konsystencję. Zabawa zaczyna przy modyfikacjach. To moje propozycje:
  1. Biały pieprz - daje pikantny smak i świeży zapach
  2. Ocet winny lub jabłkowy - ciekawy smak, jednak uwaga na ilość! Trzeba znaleźć mocny ocet (con. 7 %) by uzyskać odpowiedni smak nie wlewając więcej niż 2 łyżki
  3. po berneńsku - tu również używamy octu winnego. Drobno posiekaną szalotkę gotujemy w 4 łyżkach octu aż zredukujemy objętość o 1/3. Odcedzamy szalotki, dodajemy estragon i dalej redukujemy, aż zostaną nam 2 łyżki. Schładzamy i używamy do produkcji majonezu
  4. Truflowy - mój ulubiony. Podmieniamy 30-50 ml oleju na oliwę truflową
Na koniec jeszcze jedna uwaga - domowy majonez nie jest pasteryzowany. Pamiętajcie by trzymać go w lodówce i zużyć w tydzień.

Udanych eksperymentów!